Witam,
dzis mam rozwarzania na temat zmiany maski mezczyzny zarowno na poczatku zwiazku jak i w ciagu i na koncu.
Pamietam ile razy bylam na randce z mezczyzna, ten zawsze chcial mi zaimponowac jak nie portfelem czy samochodem to inteligencja i humorem.
Uwielbiam randki z roznymi mezczyznami do dzis lecz niestety tego ciasta juz nie tykam :P
Mam mezczyzne i randkuje juz tylko z nim :)
Ostatnio przypomnialam sobie nasze pierwsze spotkanie, wywarl na mnie wrazenie swoimi pomyslami na zycie a teraz pracuje,gotuje ze mna i kiedy ja pracuje na komputerze ten rowniez w internecie ale juz spelniajac swoje gole w grze xD
Czesto tak jest ze czlowiek ktorego poznalismy nie jest czlowiekiem ktorego bedziemy poznawac w ciagu lat.
to oznacza ze TAK mamy wybor ale decyzja moze zapasc dopiero po latach...
Smutne ze nie jest to identyczne z wyborem karty z talii bo czarne i czerwone , numer i wielkosc karty nigdy sie nie zmieni(co najwyzej wyblaknie-ujmijmy to jako wiek:P)
to byloby swietne!
Niestety w tym przypadku jest jak z wyborem pieknie wygladajacego, apetycznego kawalka ciasta w cukierni...czasem okazuje sie ze smak nie jest juz tak doskonaly lub po kilku kesach okazuje sie zbyt mdlacy.
To chyba stad nazywanie mezczyzn ciasteczkami heh :)
Przyznam trafne.
Mysle ze wiele kobiet trafilo na mezczyzne idealnego na samym poczatku a pozniej okazalo sie ze jest calkowicie inaczej. Mezczyzni zawsze byli dziecmi w ktorych sie zakochiwalysmy mimo wszystko. Nawet w ich mankamentach bo czesto sa slodkie.
Tylko najgorszym momentem jest kiedy wiemy ze to nie to a juz zdazylysmy ich pokochac...
Wtedy juz sie mowi o slepej milosci. To chyba nie jest do konca prawda bo nie bylysmy slepe na pierwszej randce. Ile razy wychodzilam pod pretekstem w polowie spotkania a ile razy informowalam znajoma zeby do mnie zadzwonila podczas randki ze jako siostra mnie bardzo potrzebuje w szpitalu itp :)
Na poczatku zawsze jest latwiej wyjsc bo jeszcze stoimy w progu ale kiedy juz siadziemy z nim na kanape to jakby wpasc w grzeskie bloto z ktorego ciezko sie wygrzebac a pozniej zmyc z butow...i tak sobie idziemy przez kilka tygodni az lzy obmyja bloto w butow i wyschnie ten deszcz.
zeby.....zaczac od nowa poszukiwania progu...
Czasem sie smieje do siebie ze narzekamy na rodzicow za gowniarza a pozniej uswiadamiamy sobie ze chodzac na randki z tata byly by to lepsze wybory hehe
Zgadzam sie ze my kobiety jestesmy bardzo skomplikowane ale gdyby nie nasze skomplikowanie nie jeden "monster" bylby teraz samotny bo najpiekniejsza kobiete moze zdobyc kazdy oby tylko kierowal sie w dobra strone...i NIE ZMIENIL MASKI!!!!!
:)
dzis mam rozwarzania na temat zmiany maski mezczyzny zarowno na poczatku zwiazku jak i w ciagu i na koncu.
Pamietam ile razy bylam na randce z mezczyzna, ten zawsze chcial mi zaimponowac jak nie portfelem czy samochodem to inteligencja i humorem.
Uwielbiam randki z roznymi mezczyznami do dzis lecz niestety tego ciasta juz nie tykam :P
Mam mezczyzne i randkuje juz tylko z nim :)
Ostatnio przypomnialam sobie nasze pierwsze spotkanie, wywarl na mnie wrazenie swoimi pomyslami na zycie a teraz pracuje,gotuje ze mna i kiedy ja pracuje na komputerze ten rowniez w internecie ale juz spelniajac swoje gole w grze xD
Czesto tak jest ze czlowiek ktorego poznalismy nie jest czlowiekiem ktorego bedziemy poznawac w ciagu lat.
to oznacza ze TAK mamy wybor ale decyzja moze zapasc dopiero po latach...
Smutne ze nie jest to identyczne z wyborem karty z talii bo czarne i czerwone , numer i wielkosc karty nigdy sie nie zmieni(co najwyzej wyblaknie-ujmijmy to jako wiek:P)
to byloby swietne!
Niestety w tym przypadku jest jak z wyborem pieknie wygladajacego, apetycznego kawalka ciasta w cukierni...czasem okazuje sie ze smak nie jest juz tak doskonaly lub po kilku kesach okazuje sie zbyt mdlacy.
To chyba stad nazywanie mezczyzn ciasteczkami heh :)
Przyznam trafne.
Mysle ze wiele kobiet trafilo na mezczyzne idealnego na samym poczatku a pozniej okazalo sie ze jest calkowicie inaczej. Mezczyzni zawsze byli dziecmi w ktorych sie zakochiwalysmy mimo wszystko. Nawet w ich mankamentach bo czesto sa slodkie.
Tylko najgorszym momentem jest kiedy wiemy ze to nie to a juz zdazylysmy ich pokochac...
Wtedy juz sie mowi o slepej milosci. To chyba nie jest do konca prawda bo nie bylysmy slepe na pierwszej randce. Ile razy wychodzilam pod pretekstem w polowie spotkania a ile razy informowalam znajoma zeby do mnie zadzwonila podczas randki ze jako siostra mnie bardzo potrzebuje w szpitalu itp :)
Na poczatku zawsze jest latwiej wyjsc bo jeszcze stoimy w progu ale kiedy juz siadziemy z nim na kanape to jakby wpasc w grzeskie bloto z ktorego ciezko sie wygrzebac a pozniej zmyc z butow...i tak sobie idziemy przez kilka tygodni az lzy obmyja bloto w butow i wyschnie ten deszcz.
zeby.....zaczac od nowa poszukiwania progu...
Czasem sie smieje do siebie ze narzekamy na rodzicow za gowniarza a pozniej uswiadamiamy sobie ze chodzac na randki z tata byly by to lepsze wybory hehe
Zgadzam sie ze my kobiety jestesmy bardzo skomplikowane ale gdyby nie nasze skomplikowanie nie jeden "monster" bylby teraz samotny bo najpiekniejsza kobiete moze zdobyc kazdy oby tylko kierowal sie w dobra strone...i NIE ZMIENIL MASKI!!!!!
:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz