Przepraszam, moge
sie przysiasc?- spytala mnie kobieta z peknymi blond lokami
Pewnie- odpowiedziałam
zdziwiona ze kobieta wprost zapytala w polskim jezyku
Siadajac przybila
mi zdrowie swoim malusim, plastikowym kubkiem w mój ze starbucksa.
Kiedy widziałam jej
zachowanie zaczelam spodziewać się ze w tym maciupkim kubku zapewne znajduje się
80% whiskey i trochę kawy… i kiedy już chciałam się wycofywać z lawki ona
zapytala
- i jak ci się Podoba
Barcelona?- odpalila papierosa- papieros będzie ci przeszkadzal?
-nie-odpowiedzialam-
bardzo mi się podoba architektura
- nie trafilas na
pogode Pani…?- kontynuowala pytająco
-Aneta
-Pani Aneto, ja
jestem Natasza
- Milo poznac. Trafilam
ponad miesiąc temu na upaly i slonce J -odpowiedziałam z uśmiechem
- To długo tu jesteś.
Przyjechalas na stale?
- To się okaze-
usmiechnelam się
- sama?
- nie z chłopakiem,
on jest z Barcelony
-uuuu…. To masz na
pewno dość ciekawie w domu – usmiechnela się zuchwale
- w znaczeniu?
- no wiesz
polskie dziewczyny zawsze lubialy być poważane a hiszpanie sa uparci wiec
pewnie macie wiele klotni z byle, czego w domu?
- mielismy, ale już
to opatentowaliśmy, wiemy jak się obslugiwac ta delikatna skrzynia J- zasmialam się glosno
- to gratuluje!
Wielka sztuka jest oswojenie faceta z tym ze musi patrzeć tez na dobro partnera
- mówisz o Hiszpanach
czy ogolnie? – bylam mile zaskoczona ta otwartoscia i latwoscia rozmowy
- wydaje mi się ze
ogolnie tak jest, ale mam a w sumie miałam hiszpana wiec…. Po prostu ciężko jest
kobiecie inteligentnej znaleźć faceta, który będzie razem z nia dazyl do szczęścia
w związku i kochal ja tak samo jak ona jego- zapatrzała się przed siebie
- oho, widze ze
Natasza się przejechalas ostatnio na kims? Jeśli nie chcesz to nie musimy
kontunuowac tematu- nie wiedziałam jak ona zareaguje na pytanie
- nie znamy się wiec
to i może lepiej, pewnie się nie spotkamy znowu – zasmiala się, ale pewnie miała
racje
- swiat jest
maly, lepiej uważaj na ulicach hehe- ujelam to w zart
- oby nie był za maly,
bo nie chce widywać swojego ex za dużo- kontynuowala- widzisz ja już jestem 15
lat po slubie- zaskoczyla mnie, bo wygląda bardzo mlodo- moja mama jest polka a
tata Rosjaninem i to wlasnie on ma biznes, który nas przeniosl do Barcelony jak
bylam jeszcze mala. No i jak dorastałam to poznałam swietnego chłopaka, przyjaznilismy
się dość długo, ale ze on był niesmialy i ja to długo nam zeszlo zanim postanowiliśmy
być ze sobą, było tak cudownie nam ze sobą ze nie myśleliśmy długo nad slubem-
zamyslila się… - tak..hmm..bylam dopiero kilka miesięcy przed 19tka, ale byliśmy
mega zakochani i znaliśmy się od 7 lat wiec, na co czekac???
Rodzice byli szczęśliwi,
tata wyprawil nam wesele spory kawal za Barcelona. Wszystko było przepiękne.
Wychodzilam za
maz za przystojnego mezczyzne i mojego najlepszego przyjaciela od lat, historia,
jaka można by było napisac do przesłodzonego filmu hehe- zasmiala się glosno
- ale nie ma
jednak happy endu??- zapytałam
- dla niego nie
wiem, dla mnie oczywiście ze jest – odpowiedziala znowu patrząc się w dal
- widzisz, bo my
kobiety zyjemy wieczna nadzieja, ze on będzie lepszy, ze na pewno to był jego
zly dzień, albo nam już przejdzie smutek i przedziemy dalej z jakimiś smiesznymi
postanowieniami jak isc dalej i się nim nie przejmować bedac z nim
obok???? To chore nasze fantazje. Ja już
po slubie miałam jedna z największych klotni w malzenstwie z heh moim mezem
przyjacielem.
Stwierdzil ze
tanczylam zbyt wesoło z jego kuzynem i to wydalo mu się podejrzane, dlatego
zrobil mi wielka awanture na tarasie na naszym weselu a później w drodze do
domu po weselu- już wtedy zastanawiałam się czy dobrze zrobiłam???
-, ale znaliście się
tyle lat, nie pokazal po sobie takiego zachowania już wcześniej?
- no wlasnie, nie
pokazal. Pokazal za to przez nasze cale malzenstwo, jaki potrafi być bezpodstawnie
zazdrosny, samolubny i jak szybko potrafi zmienić swoja twarz. To było zadziwiające
jak 4 godziny potrafi się klocic, co powinnam a co nie a po tym przytulać się i
wskazywać sexualny pociąg…. Teraz z perspektywy czasu i polozenia mysle ze to była
moja najdluzsza lekcja w zyciu i ze jestem jednym z najgorszych uczni-
usmiechnela się i zapytala- a ty masz większe plany, co do twojego chłopaka?
- teraz już nie
wiem- odpowiedziałam zartobliwie
- to ze mi się nie
udało to nie znaczy ze tobie miałoby być zle z Hiszpanem, tu bardziej chodzi o
to ze musisz naprawdę się zastanowić, czego chcesz i musisz z facetem
zamieszkac przed slubem, to był mój blad
-a to już mam za sobą
- wiesz,
najzabawniejsze jest to ze dazymy do stworzenia rodziny, czyli roniez do tej białej
sukni a w moim przypadku biala suknia zmienila oblicze mojego związku diametralnie!
Biala suknia miała być przypieczętowaniem naszego szczęścia. Nigdy nie mielismy
dzieci ze względu ze się balam ze mój maz nie sprawdzi się w tej roli, a koleżanki
mi mowily ze dzieci mogą odmienić na lepsze nasz związek, jednak w to nie
poszlam. Zaufalam sobie ze to jest
ten dzien na powiedzenie slodkiego TAK a juz w drodze do domu ze slubu
zastanawialam sie, co zrobilam a dzis wiem ze najpewniejszy jest jutrzejszy
rozwod. Jutro jeszcze wyjezdzam na jakiś czas do Rosji, odpocząć od tego
wszystkiego. Nie spodziewałam się ze rozwod się tak przedluzy a mam
zarezerwowany bilet już od zeszłego miesiąca wiec maly chaos jutro a dziś zakupy!-
uśmiechnęła się wesoło
- na poprawe humoru? – tez
się szczerze usmiechnelam
- tak i oczywiście musze
jakos się pokazac w kraju
Spojrzalam się na jej
zakupy a tam: channel, L Vutton i wiele innych milych dla oka marek
-no tak to ona na pewno nie
będzie miała problemu z pokazaniem się w ojczyźnie- pomyslalam
-sory ze wroce do tematu,
ale to znaczy ze jego zazdrość zepsula wasz związek?
-, ale to nie była zazdrość
tylko o ludzi, tez o sukcesy w pracy. Dobrze reagowal na pieniądze, które przynosiłam
do domu, ale już zle jak ludzie gratulowali mi i jak musiałam poswiecic więcej czasu
w pracy a jedno z drugim się wiaze. Nie chciał dobra dla nas tylko dla siebie.
Chcial mieć piekna i utalentowana zone, ale już zle reagowal ak wspomniałam na mój
sukces albo zwykly dekold i czerwona szminke…
- nie rozumiem, chciał,
ale jak już to miał to pozmienialo mu się?? Przecież to nie logiczne- zdziwilo
mnie to jak ciężko może człowiek postapic w stosunku do drugiego, szczególnie swojej
kobiety.
- widzisz każdy się dziwil,
ale mowil ze mu to przejdzie albo zebym po prostu się tym nie przejmowala, ale
jak się nie przejmować własnym mezczyzna??? I tak się skonczylo. On był zaskoczony
pismem o rozwod a ja chce sprobowac na nowo ulozyc sobie zycie. Niestety on na długo
zostanie mi w sercu, bo pomiędzy tymi złymi momentami były i te, które warto
zapamietac plus był dobry i w inne klocki – zasmiala się
Dlugo jeszcze rozmawialysmy,
ale to już na inne tematy wiec nie będę się rozpisywać.
Było mi szkoda związku mimo
wszystko ze tak po prostu nie wyszlo mimo ze okladka była tak ladna i przypis
usmiechniety. Gdzie jest ta recepta na szczescie??
Widac los opchodzi się z
nami jednakowo: czy bogaty, czy biedny.
Powinnam tu wstawić uśmieszek?
;P



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz